Ciekawostki historyczne, cz. 2

W tym miejscu znajdziecie pierwszy tekst z cyklu poświęconego ciekawostkom historycznym. Mam nadzieję, że część 2. przypadnie wam do gustu. Na początku przytoczę historię oświeceniowych gramatyków unowocześniających język polski. Następne ciekawostki będą poświęcone grom planszowym w średniowieczu. Na końcu zaprezentuję ciekawostkę z pogranicza historii i medycyny. Miłego czytania!

I

Słowotwórczy kupoform

Onufry Kopczyński jest znany ze swojej działalności naukowej. To jeden z wybitniejszych gramatyków doby oświecenia w Polsce. Można przypisać mu liczne zasługi – przede wszystkim pedagogiczne i naukowe. Chciałbym podkreślić bardzo istotną rzecz, o której nie piszą na Wikipedii. Kopczyński krytykował powstawanie neologizmów. Uznawał, że należy je tworzyć tylko w ostatecznej konieczności. Przeciwstawiał się przede wszystkim słowotwórstwu w filozofii.

Jego poglądy jednak nie przeszkodziły mu, aby w swojej „Gramatyce języka polskiego” i innych tekstach o języku polskim, użyć ponad 260 neologizmów. Około 60 z nich zapożyczył od ówczesnych lub wcześniejszych badaczy, pozostałych jest autorem. Mniej więcej 50 słowotwórczych owoców pracy Kopczyńskiego używamy do dziś! Są to między innymi: cudzysłów, przecinek, wykrzyknik, przedmiot, łącznik, nawias, odsyłacz, pisownia, przycinek, przycisk, pisownia, średnik, iloczas, zgłoska, twarda, miękka, losowa, nosowa, przyimek, przymiotnik, rzeczownik, spójnik, żywotny, nieżywotny, pierwotny, pochodny, zdrobniały, zgrubiały, podwójny, przyrostek i wiele innych.

Tworzenie neologizmów w owym czasie, czyli w XVIII wieku, było bardzo popularne. Każdy szanujący się naukowiec (w ówczesnym rozumienia tego słowa), zobligowany był do wymyślania nowych wyrazów. Nie każdy w tej dziedzinie odnosił sukces. Kopczyńskiemu się udało, ale Naronowiczowi-Narońskiemu nie.

Naroński zajmował się „słowotwórstwem matematycznym”. Szukał odpowiednich określeń na np. bryłę czy prostopadłościan. W terminologii Narońskiego „kupoform” to określenie bryły (w geometrii) lub objętości (w budownictwie)! „Kupogran” natomiast to prostopadłościan, „kwadrat podługowaty” to prostokąt, „czworogran wskośnorogi” to romb. Na pocieszenie dodam, że miał też lepsze pomysły – Naroński jest twórcą słowa „ostrosłup”.

Ta ciekawostka dobrze obrazuje jedną z dwóch podstawowych słowotwórczych tendencji w językach etnicznych. Neologizmy powstawały albo poprzez skopiowanie wzorów obcych i przystosowania ich do rodzimego języka albo poprzez stworzenie oryginalnego określenia. Obecnie zdecydowanie częściej spotykamy się z pierwszą metodą.

 

II

Szachy w średniowieczu

W średniowieczu uważano, że szachy odzwierciedlały feudalny obraz społeczeństwa. Sama plansza zaś ukazywała dualizm w myśleniu ludzi tamtej epoki – świat przecież był miejscem występowania dobra (biała plansza i białe bierki) i zła (czarna plansza i czarne bierki). Poszczególne figury wyrażały nie tylko pozycję swojego ludzkiego odpowiednika, ale także poruszają się zgodnie ze społecznym statusem – król na przykład mógł (i dalej może) poruszać się w dowolnym kierunku, ponieważ to on tworzy prawo. Wieże (symbol sędziów) poruszały się jedynie w linii prostej, co oznaczało prawość i sprawiedliwość. Królowa natomiast, co ciekawe, w średniowieczu poruszała się jedynie po przekątnej, co symbolizowało negatywne cechy charakteru niewiast – chciwość i niesprawiedliwość w działaniu. Podobnie było w przypadku gońców (biskupów), którzy także poruszali się po przekątnej, co oznaczało podatność na korupcje i chciwość.

 

III

Gry w średniowieczu

Zarówno w średniowieczu, jak i w czasach nam współczesnych, wszelakiego rodzaju gry i zabawy miały swoich zagorzałych fanów oraz równie szerokie grono krytyków. Niektórzy europejscy królowie, możni oraz dostojnicy kościelni, bardzo cenili sobie grę w szachy, tabula czy w kości, uważając je za świetne przygotowanie do życia lub/i rozrywkę.

O ich motywacji można wiele napisać, ale nie ma sensu i czasu, zamiast tego powiem o zupełnie innym przypadku. Ludwik IX Święty i jego syn Filip III Śmiały nie znosili gier. Ich niechęć była tak wielka, że wymieniali jednym tchem kobiety prostytuujące się, ludzi używających wulgaryzmów i ludzi uprawiających różnego rodzaju gry planszowe, nakazując urzędnikom ścigać wszystkich tych, którzy oddają się tym mrocznym i hańbiącym procederom.

 

IV

Młyn

Posiadanie młyna w średniowieczu było symbolem wiejskiego bogactwa. Prawo wybudowania a potem gospodarowania młyna mieli jedynie wójtowie lub starostowie, którzy oprócz tego zarządzali także karczmami i posiadali, bardzo często, większe działki niż inni mieszkańcy osady. Z tego względu część chłopów wypowiadało się o młynach i młynarzach bardzo nieprzychylnie. Do tego stopnia, że funkcjonował w średniowieczu ciekawy stereotyp, łączący młyn z domem publicznym, który rzekomo znajdował się w owym młynie. Młynarz natomiast wyzywany był od kłamców i oszustów.

 

V

Język polski w średniowieczu

W Ratyzbonie w X stuleciu uczono języka słowiańskiego. Niekoniecznie polskiego, ponieważ bardzo zbliżonym językiem posługiwano się w Czechach, w Polsce, na Rusi, lecz ważny jest fakt, że w ratyzbońskiej przykatedralnej szkole kształcili się misjonarze, mający prowadzić swoją działalność na terenie państwa Piastów.

Obalę jeden mit związany z powstaniem języka literackiego w Polsce. Do niedawna sam sądziłem, że nasz język literacki uformował się w XVI wieku, głównie pod wpływem Jana Kochanowskiego i Mikołaja Reja. Nie wszyscy badacze zgadzają się na ten temat – część z naukowców sądzi, że już w XI wieku funkcjonował język literacki. Warto zaznaczyć, że język literacki nie musi być pisany, ale może być także mówiony. W związku z tym już w XI wieku funkcjonowała norma językowa i było można odróżnić język literacki od potocznego.

Skąd taki wniosek? Po pierwsze: nauczanie w Ratyzbonie świadczyło o tym, że wykładowcy wiedzieli, czego mają uczyć. Co sugeruje funkcjonowanie normy językowej. Po drugie: w łacińskojęzycznych źródłach zachowana została anegdota o podróżnym, który szukał drogi. W jednej wiosce wyśmiano go z powodu języka, jakim się posługiwał. W kolejnej podobnie. Dopiero w trzeciej osadzie znaleźli się ludzie nie śmiejący się z języka, jakim się posługiwał, i uzyskał odpowiedź na swoje pytanie. To oznacza, że nawet w wśród ludności wiejskiej istniała już jakaś norma językowa.

 

VI

Łechtaczka

Łechtaczka w XIX wieku bardzo często była wskazywana jako źródło chorób u kobiet. Lekarze i naukowcy sądzili, że łechtaczka jest zupełnie niepotrzebna, a jedynie może przyczynić się do histerii, epilepsji czy homoseksualizmu – m.in. twierdził tak brytyjski uczony Isaac Backer Brown. Dlatego często dochodziło do wycinania tego „niebezpiecznego” narządu. Ta specyficzna metoda lecznicza stosowana jest do dziś w ubogich i niecywilizowanych krajach Czarnego Lądu.

 

Ciekawostki historyczne, cz. 1.

Ciekawostki historyczne, cz. 3.

 

Reklamy

2 thoughts on “Ciekawostki historyczne, cz. 2

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s