Nowy Harry Potter ssie

Najnowsza adaptacja przygód absolwentów Hogwartu jest nudna. Film nie pokazał nic ciekawego, nie zachwyciły mnie ani efekty specjalne, których w sumie nie było dużo, ani gra aktorska – drętwa podobnie jak w poprzednich częściach. Było w prawdzie kilka dobrych scen – przede wszystkim te humorystyczne, lecz zdecydowanie więcej było tych nieudanych. Produkcja nie trzymała w napięciu, zabrakło szybkiego tempa i gry na emocjach widza, choć niektóre fragmenty mogły wywrzeć spore wrażenie, ale raczej na młodszych odbiorcach, którzy jeszcze mają nadzieję, że Harry Potter to film stricte dla dzieci.

Dla mnie Insygnia Śmierci to połączenie amerykańskiego patosu z tanim młodzieżowym romansem, dlatego nie warto oglądać tego filmu. Harry Potter i Insygnia Śmierci cz.1 był najgorszą produkcją, na której byłem w tym roku. Mam nadzieję, że część 2 będzie znacznie lepsza.

Reklamy

Szczęśliwego Nowego Roku!

Moim czytelnikom życzę przede wszystkim tego, aby Nowy Rok był o niebo lepszy od starszego! Świetnej zabawy sylwestrowej, a także niezapomnianych wrażeń przez kolejne 12 miesięcy. Siły do realizacji planów i wiele świetnych książek! Ekstra filmów! Ciekawych konwentów!