Tron: Dziedzictwo

Produkcja Josepha Kosińskiego była zarazem nudna i ciekawa. Przynudzała fabuła, która miała trzecio- albo nawet czwartorzędne znaczenie, lecz interesujące były efekty specjalne. Tron: Dziedzictwo miał pokazać kolejne możliwości technologii 3D – na tym polu film odniósł sukces. Estetycznie obraz był na wysokim poziomie – wykreowany cyber świat, stroje, a także  głębia 3D dawały radę, podobnie jak muzyka Duft Punk, która stworzyła niesamowity klimat.

Nowa produkcja Disneya cieszy oko i ucho, lecz na tym kończą się zalety Tronu. Humoru niemal wcale nie było, gry aktorskiej na wysokim poziomie również, a zamiast szybkiego tempa otrzymujemy długie sceny rozważań pseudofilozoficznych i historii Sieci – jak na film akcji to zdecydowanie za mało. Jeśli wam się nudzi, albo macie za dużo kasy, to warto pójść na Tron: Dziedzictwo do kina, w innym przypadku odradzam.

Reklamy

One thought on “Tron: Dziedzictwo

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s