Inwazja: bitwa o Los Angeles – krótki komentarz

Produkcja, pod względem technicznym, zrealizowana na wysokim poziomie, lecz warstwa fabularna jest do kitu. Jedyne, co było ciekawe w tym filmie, to efekty specjalne i muzyka. Gra aktorska, taka jakaś byle jaka, pomysł na scenariusz strasznie sztampowy, stąd całość oceniam bardzo nisko.

Za długi. Za nudny. Zbyt patetyczny. Zbyt przewidywalny. Kwintesencja amerykańskiej szkoły filmowej.

Powyższe epitety najlepiej oddają klimat Inwazji.

Bohaterem zbiorowym jest pluton żołnierzy marines, którego zadaniem jest ewakuacja cywilów z terenów zajętych przez wroga. Inwazja to propagandowa produkcja, jej celem jest podniesienie prestiżu i autorytetu amerykańskiego żołnierza – znacznie osłabionych przez konflikt w Afganistanie i Iraku. Film ukazuje żołnierzy jako patriotów, oddanych sprawie i walczących do końca, a ich najważniejszym celem jest obrona ojczyzny, a przy okazji również świata. Armia amerykańska ponownie staje się obrońcą całej Ziemi, a Los Angeles to ostatni bastion ludzkości.

Inwazja: bitwa o Loa Angeles to mój kandydat numer 1 do Złotych Malin.

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s