770. rocznica bitwy pod Legnicą – 9 IV 1241

Dziś przypada 770. rocznica bitwy pod Legnicą, jednego z najważniejszych starć dojrzałego średniowiecza. Z tego powodu chciałbym przybliżyć kilka faktów z nią związanych. Skupię się przede wszystkim na bitwie (choć umieszczę ją w szerszym kontekście politycznym), powiem także o jej konsekwencjach, natomiast z premedytacją ominę strukturę państwa mongolskiego, dokładny opis ich ekspansji, a także życiorys samego Czyngis-chana.

Miedzioryt Matthäusa Meriana Starszego z 1630 roku pod tytułem „Wielka klęska chrześcijan pobitych przez Tatarów”. [Źródło]

Zapraszam do zapoznania się z dalszą częścią artykułu.

Podboje Mongołów rozpoczęły się od uznania Temudżyna Czyngis-chanem, czyli władcą Mongołów. Rok 1206 to początek wielkiej ekspansji i organizowania największego imperium w dziejach ludzkości. W niedługim czasie Czyngis-chan podbił plemiona południowej Syberii, podporządkował sobie państwo Xi Xia, zrabował północne Chiny i zdobył Pekin. Następnie doprowadził do ruiny Chorezm, opanował Kaukaz i zapoczątkował zdobywanie Rusi. To wszystko w 20 lat.  Następcy Temudżyna kontynuowali jego dzieło.

Źródło: Polscy Tatarzy

Mongołowie w Europie nazywani byli „Tartati”, ówcześni skojarzyli azjatycki lud ze słowem „tartarus” (piekło po łacinie). Nazwa ta była związana ze strachem, jaki Mongołowie budzili w ludzkich sercach. Angielski mnich z opactwa benedyktyńskiego Saint Albans, Mateusz Paris, w 1240 r. w swojej kronice napisał tak:

„(…) niezmierzona horda znienawidzonych pobratymców Szatana (…)”,

„(…) siali w państwach na wschodzie straszliwe spustoszenie, wzniecając pożary i dopuszczając się rzezi, dokądkolwiek dotarli (…)”,

(…) równali grody z ziemią, palili lasy, burzyli zamki, niszczyli winnice, deptali ogrody, mordowali mieszkańców miast i wsi; jeśli zdarzyło im się oszczędzić kogoś, kto błagał o darowanie życia, zmuszali go – niczym najgorszego niewolnika – do walki z własnymi pobratymcami, biorąc go przed siebie jak żywą tarczę. Tych, co udawali, że walczą, albo próbowali ostrzec swoich i skłonić ich do ucieczki, zabijali zdradzieckim ciosem od tyłu, tym, którzy walczyli dzielnie i pomagali im w zwycięstwie, nie dawali w podzięce żadnego zadośćuczynienia, traktując jeńców po barbarzyńsku, nie lepiej niż własne konie.”,

„Bardziej podobni bestiom niż ludziom, prędzej godni miana potworów niż istot człowieczych, żądni krwi i rozsmakowani w niej jako napoju, żywiący się rozszarpanym mięsem psów i ludzi.”. [1]

Po zdobyciu Rusi następnym celem stała się Środkowa Europa. Mongołowie, pod dowództwem Batu-chana, skierowali się na Węgry i Siedmiogród, natomiast niewielki, jak na warunki mongolskie oddział prowadzony przez Ordu, ruszył ku Polsce, aby uniemożliwić wysłanie wsparcia Beli IV, królowi Węgier.

Atak na Siedmiogród i Węgry rozpoczął się w styczniu 1241 r., dowodził nim Batu-chan, wnuk Temudżyna. Na ziemiach polskich najeźdźcy znaleźli się już w lutym. Według świadectwa zawartego w Roczniku kapituły gnieźnieńskiej [2], 13 lutego 1241 r., w Środę Popielcową Mongołowie złupili i zniszczyli Sandomierz. Niedługo po tym wydarzeniu miały miejsce kolejne bitwy polskiego rycerstwa dowodzonego przez palatynów krakowskiego i sandomierskiego – pod Turskiem k/Staszowa, pod Chmielnikiem k/Buska, pod Tarczkiem k/Iłży (w dwóch ostatnich uczestniczyli jeszcze kasztelanowie krakowski i sandomierski) [3]. Po zwycięskich starciach Mongołowie rozdzielili się – pierwszy oddział wyruszył na Łęczyce i Kujawy, drugi w stronę Krakowa.

Według Rocznika kapituły krakowskiej Mongołowie do Krakowa doszli  28 marca [4]. Wtedy też rozpoczęła się rzeź mieszkańców miasta i okolicznych terenów. 1 kwietnia do miasta dotarł oddział, który wrócił z Kujaw, a wtedy Mongołowie dokończyli grabić i niszczyć Kraków.

W tym czasie Henryk II Pobożny przygotowywał się do obrony. Zmobilizował rycerstwo ze Śląska, Wielkopolski i Małopolski, uzyskał wsparcie od Templariuszy i Joannitów, prawdopodobnie też od Krzyżaków (choć to kontrowersyjna teza). Posiłki miał przysłać również król Czeski – Wacław I, lecz monarcha obawiał się przegranej, więc zmierzał do Legnicy w zastraszająco wolnym tempie i w konsekwencji nie połączył swoich sił z księciem piastowskim. Cesarz niemiecki również chciał pomóc Henrykowi, wysyłał w tym celu listy do swoich lenników, lecz ich pomoc nie była znacząca.

Bitwa została stoczona 9 kwietnia 1241 r. w odległości ok. 7 kilometrów na południowy-wschód od Legnicy w miejscowości Wolstat/Walstat (po polsku Dobre Pole).

Wg niektórych danych Henrykowi Pobożnemu udało się zmobilizować ok. 6-7 tys. rycerzy. W latach 20. XX stulecia w kilku publikacjach Zachodnich podawana była liczba 30 tys. rycerzy pod dowództwem Henryka. Ta informacja, jak mantra powtarzana jest przez pisarzy – nawet tych współczesnych, którzy opracowania naukowców i źródła znają raczej tylko ze słyszenia [5]. Ordu natomiast dysponował ok. 8-9 tys. wojowników.

Mongołowie mieli widoczną przewagę nad ciężkozbrojną piechotą europejską, gdyż azjatyckie oddziały składały się z szybkich i zwrotnych jeźdźców z łukami. Podkomendni Ordu byli dobrze wyszkoleni i stosowali jedną, skuteczną taktyką – ich głównym celem było zbliżenie się do przeciwnika, nawiązanie kontaktu, a potem odwrót. Gdy oddziały wroga rozpoczynały pościg i w konsekwencji traciły zwartą strukturę, jeźdźcy zawracali i ostrzeliwali rycerstwo. Mongołowie tę taktykę uskuteczniali parokrotnie w czasie bitwy.

Oprócz niespotykanej wcześniej na Starym Kontynencie taktyki Mongołowie stosowali sztuczki, jakie cywilizacja zachodnia nie znała. Pod Legnicą po raz pierwszy w chrześcijańskiej Europie użyto broni chemicznej. Czyngis-chan i jego wojsko przejęli tę sztukę od Chińczyków, którzy ten rodzaj broni wymyślili jeszcze przed naszą erą. Nietypowa taktyka i niekonwencjonalna broń, a także strach, przyczyniły się do ucieczki Mieszka Otyłego i jego rycerzy z pola bitwy, co przyczyniło się do osłabienia Henryka. W konsekwencji koalicja antymongolska odniosła porażkę, zaś sam Henryk II Pobożny został wzięty do niewoli. Po bitwie nastąpiła dekapitacja księcia śląskiego, a następnie triumfalny marsz na Legnicę – mieszkańcom miasta pokazano głowę Henryka wbitą na włócznie [6].

Niedługo po bitwie mongołowie udali się na Węgry, aby połączyć się z głównymi oddziałami. Batu-chan przebywał nad Dunajem do 1242 r., w tym czasie grabił i plądrował Siedmiogród i Węgry [7]. Polska nie poniosła tak dużych strat, jak ich południowi sąsiedzi.

Skutki najazdu mongolskiego nie były tak rozległe, jak kiedyś sądzono. Największe zmiany nastąpiły na scenie politycznej, mniejsze w gospodarce. Śmierć Henryka II Pobożnego zahamowała proces scalania państwa piastowskiego – zginął jedyny władca, który miał realną szansę zostać królem Polski i doprowadzić do przywrócenia monarchii. Zgon Henryka oznaczał dalsze podziały i zmniejszenie znaczenia na arenie międzynarodowej.

Na koniec zapraszam do posłuchania Ballady o bitwie pod Legnicą. W prawdzie ta pieśń nie ma wiele wspólnego z historią, ale jest nią inspirowana. Nie jest to też Kaczmarski czy Kołakowski, ale i tak można posłuchać:

 

1. Weatherford Jack, Czyngis-chan, Warszawa 2006, s. 209-211.

2. Wyrozumski Jerzy, Wielka historia Polski, t. 2. Dzieje Polski Piastowskiej, Kraków 1999, s. 222.

3. Tamże, s. 222.

4. Tamże, s. 222.

5. Weatherford Jack, dz. cyt. s. 215 oraz Leo de Hartog, Czyngis-chan. Zdobywca świata, Warszawa 2007, s. 212. Pierwszy z autorów czerpał wiedzę z książki Francisa G. Crookshanka The Mongol in Our Midst: A study od Man and His Three Faces wydanej w 1924 w Nowym Yorku. Drugi z autorów korzystał z dzieła P. Pelliota Les Mongols et la Papaute z 1922-1923 r.

6. Wyrozumski Jerzy, dz. cyt. s. 223.

7. Szczur Stanisław, Historia Polski. Średniowiecze, Kraków 2003, s. 263.

Reklamy

2 thoughts on “770. rocznica bitwy pod Legnicą – 9 IV 1241

  1. Merlin pisze:

    Pamiętajmy, że wg niektórych (J. Mularczyk) bitwy pod Legnicą nie było (podobnie jak z Psim Polem), a doszło jedynie do potyczki.
    Zawsze mnie fascynowała kwestia udziału Krzyżaków-wg historiografii zachodniej nie jest nawet dyskusyjna. Przekłada się to na kulturę popularną-w takim Medieval Total War pod Legnicą oczywiście ich znajdujemy. Jeśli był to wynik propagandy krzyżackiej to okazała się wyjątkowo skuteczna. :)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s