Elektroniczne gry planszowe

Zanim gadżety typu „ePawn Arena” zyskają dużą popularność, pewnie jeszcze trochę czasu minie. Zanim trafią do Polski i staną się czymś rozpoznawalnym – minie drugie tyle. Jednak już teraz można się zastanowić, czy ewolucja planszówek powinna pójść właśnie w tym kierunku. Co sądzicie o takich ekranach, które mają uprzyjemnić i uatrakcyjnić gry planszowe? No i podstawowe pytanie – czy wg was, korzystając z takiej areny, dalej gramy w planszówki, czy już w coś innego?

Poniżej przykład „ePawn Arena”, jednego z gadżetów do smartphone’a, tabletu oraz PC-ta. Zapraszam do dyskusji.

4 thoughts on “Elektroniczne gry planszowe

  1. Su Wu-k'ung pisze:

    Witam!
    Jako laik w dziedzinie gier planszowych typu fantasy (grałem może ze dwa razy w życiu, z ludźmi, którzy chyba też nigdy nie grali), nie mogę się wypowiedzieć na temat przyjemności grania na planszy. Jestem graczem elektronicznym właśnie (PC, konsole) i na tym znam się dobrze. Piszę, bo zupełnie niedawno sam myślałem o podobnej koncepcji połączenia obu dyscyplin. Chodziło mi jednak o coś bardziej w stylu Augmented Reality. Wydaje mi się, że o ile tablica do gry, którą widać na filmiku, może wiązać się ze sporymi kosztami, to wykorzystanie konsol (typu PS Vita czy nowej konsoli od Nintendo – Wii U), które nie służą jedynie do gry planszowej jest o wiele ciekawszym rozwiązaniem. Poza tym sama gra planszowa mogła by być wykorzystana bez udziału konsol czy kontrolerów (gdyby ktoś takowych nie posiadał). Wykorzystanie poszerzonej rzeczywistości dodało by wtedy dynamiki i efektów wizualnych starciom (które, jak mi się wydaje, w planszówkach występują :P). Okrada to nas może troszeczkę z wyobraźni, ale jak już pisałem, zawsze można grać bez obsługi elektroniki. Nie chcę tu przynudzać za dużo, więc skończę póki co i zobaczę czy moje małe wypociny spotkają się z zainteresowaniem czy z delete.

  2. sienio pisze:

    Połączenie nowoczesnych technologii z planszówkami wydaje się nieuniknione. Tak jak w przypadku muzeów – najpopularniejszymi w Polsce są Muzeum Powstania Warszawskiego, najbardziej multimedialny ośrodek tego typu nad Wisłą, a także krakowskie sukiennice, które zwiedza się z iPhone’m w ręku. Dlatego pewnie i do świata gier planszowych wkroczy nowoczesna technologia, nie wiem tylko, czy w takiej postaci.
    Konsole, o których piszesz, mogą być używane tylko przez jedną osobę w danej chwili, przez co trudno grać na nich w planszówki. Chyba, że za pośrednictwem Internetu, ale wtedy eliminowana jest jedna z największych zalet gier planszowych – spotkanie face to face. Dlatego z tych technologii, ja wybrałbym tablet/ePawn Arenę, bo nadal mam kontakt na żywo z innymi graczami.
    Poprzez wykorzystanie rozszerzonej rzeczywistości stworzy się nie grę planszową, a grę przestrzenną. Na pewno coś takiego też byłoby ciekawe, sam bym z chęcią zagrał, ale stosunkowo mało gier mogłoby wykorzystać potencję takiej technologi. Ewentualnie trzeba by projektować gry właśnie pod tym kątem. Co też nie wydaje się głupim rozwiązaniem.

  3. Su Wu-k'ung pisze:

    Połączenie technologii ze starym typem rozgrywek na planszach JEST nieuniknione. Powiedzmy sobie szczerze: jeżeli któryś z twórców czy wydawców gier planszowych będzie twardo obstawał przy starym typie rozgrywki, będzie stopniowo tracił. Zmiany są nieuniknione w każdej dziedzinie i stojąc w miejscu – cofamy się (wiem, banał, ale czyż nie jest on prawdą?). Napisałeś, że konsole te mogą być używane jedynie przez jedną osobę jednocześnie. Nie jest to, co prawda, do końca prawdą, ale nie chcę póki co wgłębiać się w aspekty techniczne tych systemów. Naszło mnie jednak pewne spostrzeżenie: wydaje mi się, że o ile Tobie, jako graczowi/ twórcy (swoją drogą gratulacje!) planszówek łatwiej jest sobie wyobrazić sytuację, gdy któryś ze znajomych (lub Ty sam) posiadacie na stanie właśnie coś w stylu ePawn Areny. Ja z kolei, gracz elektroniczny (nazwijmy to tak), łatwiej widzę się w sytuacji posiadania, podczas takiej rozrywki, kilku konsol z możliwościami Augmented Reality.
    Napisałeś: „Chyba, że za pośrednictwem Internetu, ale wtedy eliminowana jest jedna z największych zalet gier planszowych – spotkanie face to face.” Wierz mi, że moja wizja za nic w świecie nie rezygnuje z doznań osobistych, wyniesionych z takich rozgrywek. Dodam nawet, że mimo osiągnięć w rozgrywkach przez Internet, jestem wychowany wręcz na wspólnym giercowaniu, zasiadając na kanapie, dywanie i skrzypiącym taborecie, ekipą przed starym kineskopowym telewizorem i przekazując sobie pada po przegranej (lub po 3 wygranych z rzędu, hehe). Czynnik bliskości ludzkiej jest nie do zastąpienia! Ja natomiast mam na myśli jedynie nadanie dynamiki starciom/ wydarzeniom/ rzucaniu czarów/ przyzywaniu itp. podczas toczenia gry na planszy. Czyli wprowadzeniu swoistych animacji wyżej wymienionych. Od zawsze lubiłem zobaczyć na ekranie dobrą animację rzuconego zaklęcia. Kolejny cytat, do którego się odniosę: „Poprzez wykorzystanie rozszerzonej rzeczywistości stworzy się nie grę planszową, a grę przestrzenną.” Ja wiem, że się nie znam na planszówkach w żadnym stopniu, zbliżonym do Twojego, ale czy figurka smoka lub orka z Warhammera (swoją drogą ukończyłem na PC Warhammera 40k ze wszystkimi dodatkami i polecam!) nie tworzy z planszówki, jak to nazwałeś, gry przestrzennej? Co do projektowania gier pod nową technologię, to jest to naturalne i występuje od zawsze, tak na rynku planszówek, jak i multimediów. Na koniec powtórzę, co napisałem w mojej, pierwszej wypowiedzi – zakup urządzenia z możliwościami Augmented Reality nie obliguje Cię do grania w planszówki i vice versa. Kupując natomiast ePawn Arenę, kupujesz ją w określonym, wąskim celu. To już jest jednak kwestia posiadanych finansów i zamiłowania do tego typu gadżetów.

    • sienio pisze:

      Trochę nie wyobrażam sobie gry kilkuosobowej wykorzystującą rozszerzoną rzeczywistość, jaką obecnie dysponujemy na ogólnodostępnym rynku. Zwiedzanie Sukiennic krakowskich z iPhone’m w ręku jest miłe, ciekawe, zapada w pamięć, ale zastosowanie takiej technologii do gier planszowych wydaje mi się, w tej chwili, nie najlepszym pomysłem. Możliwe, że za kilka lat na tyle usprawnią tę technologię, że elektroniczne gry planszowe na konsole/iPhone’y wykorzystujące rzeczywistość rozszerzoną staną się czymś na topie. Teraz to za droga zabawka.

      Każda gra planszowa jest jednocześnie przestrzenną (bo zajmuje jakieś, określone przez jej fizyczne elementy, miejsce), jednak jest to zupełnie wtórne względem pomysłu projektantów gry. W przypadku rzeczywistości rozszerzonej autorzy wychodziliby z innego założenia – wtedy bardziej by to wyglądało na grę elektroniczną, niż planszową.
      Jeśli ktoś chce zobaczyć „dynamiczne starcie/ wydarzenie/ rzucanie czarów/ przyzywaniu itp” zawsze może zagrać w grę elektroniczną, planszówki z założenia oddziałują na wyobraźnie. To właśnie tam się rozgrywa cała akcja i wizualizacja.

      Co jest lepsze, tablety i ekrany, czy konsole i iPhone’y, nie będę próbował odpowiadać, za kilka lat zobaczymy ;)
      Pozdrawiam

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s