„Na dworze ostatnich Jagiellonów” – spektakl

Studenckie Koło Historyków Satyryków działające na Wydziale Humanistycznym UMCS-u przygotowało inscenizację historyczną pt. „Na dworze ostatnich Jagiellonów”. Satyryczny spektakl odbędzie się 21 marca 2012 r. o godz. 18:00 w Centrum Kongresowym Uniwersytetu Przyrodniczego przy ul. Akademickiej 15 w Lublinie. Przedstawienie zostało przygotowane z okazji pierwszego dnia wiosny.

W imieniu własnym i organizatorów przedsięwzięcia zapraszam do przyjścia na spektakl.

Czym jest wolność w XXI wieku?

Na pytanie zawarte w temacie wielu ludzi szuka odpowiedzi. Wolność jest na tyle szerokim pojęciem, że ciężko jest ustalić jedną, prawdziwą i słuszną odpowiedź. Owy abstrakt, dla każdego może znaczyć co innego. Dlatego zachęcam do zapoznania się z kilkuminutową animacji właśnie o wolności. Raczej rzadko udostępniam tego typu filmy-apele, choć często je oglądam – ich autorzy często mają wiele racji, ale dziś postanowiłem zrobić wyjątek. Zapraszam do obejrzenia dziełka Mr. Freemana.

O wędrowcach ze Wschodu

Święto Objawienia Pańskiego, w Polsce potocznie nazywane – świętem Trzech Króli, to bardzo ciekawy przykład, jak wielki wpływ na wiarę katolicką ma tradycja, która chociażby w przypadku tej uroczystości, okazuje się być mocniejsza niż samo Pismo Święte.

Epifania jest bardzo ważnym świętem dla katolików. 2 tys. lat temu nowo narodzony Bóg objawił się poganom i niewierzącym, aby ci mogli oddać mu hołd i w konsekwencji dostąpić łaski bożej. Jest to symboliczne przejście z religii zamkniętej, tylko dla narodu żydowskiego, do religii powszechnej. Dzięki temu zbawienie mogą uzyskać wszyscy, a nie tylko naród wybrany.

W średniowieczu ukształtowało się przeświadczenie, że niewierzący i innowiercy byli reprezentowani przez Trzech Króli przybywających ze Wschodu. Monarchowie mają symbolizować wszystkich ludzi na Ziemi. Dlatego w sztuce inspirującej się chrześcijaństwem te postacie prezentowane są na różne sposoby – często jeden z nich jest młody, drugi stary, a trzeci na przykład ma inny kolor skóry. Czarnoskóry król ze Wschodu wszedł do kanonu postaci biblijnych w europejskiej sztuce sakralnej w XIV stuleciu. Poprzez takie przedstawienie Królów oddających cześć Jezusowi, chciano ukazać uniwersalność zbawienia, a także jego zwierzchnictwo nad wszystkimi narodami.

Tego dnia w Kościele zwyczajowo święci się kadzidło, mirrę i kredę. Zwyczaj ten funkcjonuje od ok. XV stulecia w przypadku kadzidła (wtedy święcono także złoto), a w przypadku kredy od XVIII wieku – wtedy też rozpowszechnił się zwyczaj pisania na drzwiach domu „K+M+B XXXX” – pod iksy należy podstawić aktualny rok. Powszechnie wiadomo, że ten skrót oznacza Trzech Króli przybyłych ze Wschodu – Kacpra, Melchiora i Baltazara. Jednak nie jest to prawda. Od zarania chrześcijaństwa inskrypcja CMB oznaczała: Christus Mansionem Benedicat, czyli Niech Chrystus błogosławi temu domowi lub Christus Multorum Benefactor, czyli Chrystus dobroczyńcą wielu – tłumaczenie skrótu wg św. Augustyna.

Potoczna nazwa święta nie jest adekwatna do przekazów biblijnych. W Piśmie nie ma informacji o Królach, ale o Mędrcach lub Magach. Ponadto żaden ewangelista nie podaje liczby Mędrców, jedynie Mateusz pisze o ilości złożonych przez nich darów – złocie, mirrze, kadzidle (2,1-12).

Królewskie imiona – Kacper, Melchior i Baltazar, pochodzą z późnych i niepewnych źródeł, nie są istotne z teologicznego punktu widzenia, ale za to są bardzo ważne w kulturze i tradycji chrześcijańskiej.

Magiczne przesilenie zimowe

Na półkuli północnej dzisiejszy dzień jest najkrótszym dniem w roku. W Polsce Słońce góruje nad horyzontem niewiele ponad 7 godzin – zależnie od szerokości geograficznej obserwatora. Obecnie fakt ten ma znikome znaczenie, w istocie niewielu ludzi interesuje, kiedy jest najdłuższy albo najkrótszy dzień/noc w roku. Jednak dla antycznych cywilizacji tego typu zdarzenia astronomiczne – równonoce i przesilenia, miały ogromne znaczenie. Powszechnie kojarzono je z magią.

Przesilenie zimowe jest magiczne dla wielu kultur, w tym np. perskiej, rzymskiej, słowiańskiej czy chrześcijańskiej. Z tej okazji w starożytnym Rzymie organizowano kilkudniowe uroczystości na część boga Saturna, a na terenach zamieszkałych przez Słowian świętowano początek nowego roku kalendarzowego, wegetacyjnego i liturgicznego. Święto Godowe dla naszych praprzodków było jednym z najważniejszych świąt w całym roku.

Ta data jest jedną z najistotniejszych także dla kultury chrześcijańskiej – 25 dzień grudnia, kilka dni po przesileniu, narodził się przecież Jezus Chrystus. Dzień narodzin Syna Boga nie został ustalony (ważne: ustalony) przypadkowo. Gdy chrześcijaństwo stało się religią panującą w Imperium Rzymskim, musiało przeciwdziałać innym kultom. Jeden prawdziwy Bóg nie dopuszczał możliwość wiary w inne bóstwo, niż on sam, dlatego zaczęła się powolna degradacja tradycyjnych kultów. „Ofiarą” tych działań stał się bardzo popularny w Rzymie perski bóg Mitra – Bóg Słońca, Sol Invictus (Słońce Niezwyciężone), Kosmokratos (Władca Kosmosu), którego narodziny czczono 25 grudnia.

W IV wieku naszej ery prawdopodobnie Juliusz I zarządził, że dniem narodzin Chrystusa będzie 25 grudnia. Data ta została wybrana z kilku powodów:

  • jest to data magiczna (ze względu na przesilenie),
  • 25 świętowano urodziny Mitry, „konkurencyjnego” boga, często porównywanego do Jezusa,
  • w Rzymie obchodzono w tym czasie Saturnalia, kilkudniowe bardzo radosne święto na cześć Saturna,
  • na podstawie informacji zawartych w Biblii.

Chrześcijaństwo było powszechnie znane z faktu, że swoje święta organizowało w miejsce uroczystości pogańskich. Celem takich działań było przede wszystkim zneutralizowanie kultów pogańskich i ewolucyjne zastąpienie ich świętami chrześcijańskimi. Najlepszym przykładem tego typu działania jest właśnie dzień narodzin Chrystusa.

Magiczne liczby, daty czy wydarzenia astronomiczne to bardzo wdzięczny i interesujący temat. Dlatego jeszcze nie raz poruszę te zagadnienia na swoim blogu. A tym czasem:

Wszystkim moim czytelnikom życzę wesołych świąt narodzenia Jezusa Chrystusa i boga Mitry. Niech słowiański nowy rok przyniesie wam samych sukcesów, a Saturn ma was w swojej opiece!

Film animowany Bagińskiego o Marii Curie-Skłodowskiej

Obecny, już powoli kończący się rok, uchwałą Senatu RP z 3 grudnia 2010, stał się rokiem upamiętnienia jednego najwybitniejszych polskich naukowców – Marii Curie-Skłodowskiej. Powodów, aby w ten sposób uczcić pamięć MCS jest wiele, a rok 2010 nie był wybrany przypadkowo. Równo 100 lat temu Maria Curie odebrała swoją drugą Nagrodę Nobla. Warto też dodać, że jako jedyna kobieta na świecie zdobyła dwa Noble w dwóch różnych dziedzinach – chemii i fizyce.

Autorzy Uchwały Senatu RP o ustanowieniu roku 2011 Rokiem Marii Skłodowskiej-Curie argumentowali swoją decyzję między innymi w ten sposób:

Maria Skłodowska-Curie urodziła się 7 listopada 1867 roku w Warszawie. Pochodziła z rodziny, w której kultywowano tradycje patriotyczne. Była osobą wszechstronnie uzdolnioną: znała pięć języków, interesowała się socjologią, psychologią oraz naukami ścisłymi. Pod koniec lat osiemdziesiątych XIX wieku organizowała zajęcia dla dzieci wiejskich, w ramach których uczyła języka polskiego, historii, algebry, wcielając w życie ideały pozytywizmu. Za tę nielegalną działalność groziło Jej nawet zesłanie. Podczas I Wojny Światowej organizowała ruchome stacje rentgenowskie, dostała się na front, gdzie szkoliła personel medyczny jak wykonywać prześwietlenia.

Dwukrotna laureatka Nagrody Nobla w 1903 r. w dziedzinie fizyki i w roku 1911 w dziedzinie chemii, opracowała teorię promieniotwórczości i technikę rozdzielania izotopów promieniotwórczych. Dzięki Jej odkryciom powstała radiochemia – nowa gałąź chemii. Pod Jej osobistym kierunkiem prowadzono pierwsze badania nad leczeniem raka za pomocą promieniowania jonizującego.

Aby uczcić wybitną polsko-francuską badaczkę organizowano szereg imprez kulturalnych w całej Polsce – wystawy, wystąpienia, sympozja naukowe. Jednym z ciekawszych sposobów na zaprezentowanie sylwetki Marii Curie jest film animowany Tomasza Bagińskiego zrealizowany na polecenie Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego. Zachęcam do obejrzenie animacji poświęconej polskiej noblistce.

Patriotyzm w modzie?

We wtorek 27 XI jeden z polskich projektantów mody przedstawił swoją nową kolekcję – Heroes. W wywiadzie, jaki Robert Kupisz udzielił po jej zaprezentowaniu, zdradził, że inspirował się zdjęciami z Muzeum Powstania Warszawskiego. Owocem tej inspiracji są motywy patriotyczne i historyczne w najnowszej propozycji projektanta.

Motywem przewodnim kolekcji jest orzeł biały – na koszulkach oraz przepaskach. Chciałbym, aby patriotyzm był stałym trendem wśród młodych ludzi, niezależnie od przemijającej mody. – Powiedział przed pokazem Kupisz.

Polska Agencja Prasowa udostępniła krótki film z tego pokazu. Po jego obejrzeniu, oprócz nowej kolekcji, widz może poznać zdanie 3 polskich celebrytów – Anety Kręglickiej, Moniki Olejnik oraz Szymona Majewskiego. Zachęcam do zapoznania się z tym materiałem, nie jest długi, za to interesujący pod względem tematycznym.

Modelom i modelkom na wybiegu towarzyszyła muzyka Anny Marii Jopek.

Przy okazji tego wpisu uważam, że warto zareklamować sklep z „odzieżą patriotyczną” – Surge Polonia, którego założycielem jest jeden z doktorantów historii UMCS – Mateusz Staroń.

„Powstań Polsko” to pierwsza na świecie marka odzieży patriotycznej łącząca tematykę patriotyczną z najnowszymi trendami designu. Markę tworzy grupa przyjaciół zafascynowanych polską historią, którzy postanowili przybliżyć jej najciekawsze epizody szerokiemu gronu odbiorców, nadając im współczesny wymiar. Naszą ambicją jest stworzenie szeroko rozpoznawalnej marki odzieży kojarzonej z wysoką jakością oraz patriotycznym przekazem. Chcemy dowieść, że patriotyzm może być zarówno ciekawy, jak i niezwykle inspirujący. Autorzy sklepu i projektanci chcą pokazać nowe spojrzenie na patriotyzm.

A czy wy ubralibyście się w coś takiego? Co sądzicie o noszeniu ubrań z motywami patriotycznymi?

Zygmunt August – prototyp

Wczoraj skończyłem studia drugiego stopnia i uzyskałem tytuł magistra. Moja praca magisterska pt. Funkcjonowanie gier planszowych na tle współczesnych środków masowego przekazu. Projekt gry edukacyjnej Zygmunt August składa się z dwóch części – teoretycznej i praktycznej, czyli z gry – której kształt przybliżę poniżej.

Obecnie gra liczy sobie 166 kart oraz ponad 250 znaczników, w tym:

  • 3 karty specjalne,
  • 6 kart rodów,
  • 15 kart urzędów senatorskich,
  • 24 kart misji dyplomatycznych,
  • 28 kart osobistości,
  • 90 kart akcji.

Karty osobistości:

●═══════════●

●═════════════════════════════════════════════●

Karta specjalna:

Poplecznik Króla

Tę kartę otrzymuje gracz zajmujący najwyższą pozycję na torze Poparcia Królewskiego. Jej posiadacz może zagrać dodatkową kartę akcji w fazie kart akcji.

●═════════════════════════════════════════════●

Karta rodu:

Ród Górków

W grze występuje 6 rodów magnackich. Na początku rozgrywki gracze losują jeden z nich.

●═════════════════════════════════════════════●

Karty misji dyplomatycznych:

Wyprawa radoszkowicka, Układ pozwolski


●═════════════════════════════════════════════●

Karty urzędów senatorskich:

●═════════════════════════════════════════════●

Karty akcji:

Polityka wewnętrzna

Polityka zagraniczna

●═════════════════════════════════════════════●

Plansza (format A2):


●═════════════════════════════════════════════●

Powyżej przedstawiłem przykładowe karty. Część z nich na pewno mógłbym bardziej dopracować, choć w chwili obecnej spełniają swoje role – estetyczne i praktyczne. Sam widzę pewne mankamenty i wiem, co jeszcze mogę poprawić, ale przez jakiś czas dalsze testy będę prowadził na powyższym prototypie. Oprócz prezentowanych grafik na obronę przyniosłem także figurki z Ogniem i mieczem (jazdę, piechotę i artylerię) pożyczone od Daniela Furlepy. W dotychczasowych rozgrywkach wojsko posiadało inne znaczniki. Doprowadzenie prototypu do takiej wersji kosztowało mnie sporo czasu i wysiłku, ale mam z tego dużą satysfakcję.

Przez najbliższe miesiące dalej będę pracował nad grą, choć obecnie skupię się na jej mechanice, nie stylistyce. Moim celem jest komercyjne wydanie Zygmunta Augusta w jednym z polskich wydawnictw zajmujących się grami historycznymi. Choć myślę także o wydaniu niekomercyjnym. Pomoc w tym zaoferował mi Adam Kwapiński, który prowadził już wstępne rozmowy z kilkoma wydawnictwami. Z resztą na obecny kształt gry też miał wpływ, doradzając mi zarówno w rozwiązaniach mechanicznych, jak i graficznych. Dużo pomocy uzyskałem też od Beaty, która swoim ścisłym umysłem oraz kobiecym okiem oceniała całokształt gry.