Koniec „polskich” obozów koncentracyjnych?

W 73. rocznicę wybuchu II wojny światowej Instytut Pamięci Narodowej uruchomił stronę internetową poświęconą obozom koncentracyjnym, które zostały założone przez Niemców na terenie państwa polskiego. Witryna jest dostępna w dwóch językach – polskim i angielskim. Skierowana jest przede wszystkim do odbiorców zagranicznych, aby przekazać „prawdę historyczną” o obozach, które mylnie nazywane są „polskimi”.

Serdecznie zapraszam do zapoznania się ze stroną i materiałami zamieszczonymi na niej. Jest tam zawartych sporo informacji przedstawionych w bardzo przystępnej formie. Witryna IPN-u dostępna jest w tym miejscu:

http://www.truthaboutcamps.eu/

Piec z krematorium na Majdanku w Lublinie

Boska interwencja nad Lublinem!

2 czerwca 1719 r., czyli 293 lata temu, w Lublinie od uderzenia pioruna w słomiany dach wybuchł pożar – ogień szybko strawił nakrycie budynku, a następnie rozprzestrzenił się na całą dzielnicę żydowską, Stare Miasto i pozostałą część zabudowań miejskich. Lublin stanął w płomieniach i nie wierzono, że coś lub ktoś może uratować miasto. Jedynie dominikanie zachowali zimną krew i ufność Bogu.

Zakonnicy wynieśli z kościoła relikwie Drzewa Krzyża Świętego i wyruszyli z modlitwą na ustach w procesję ku miejscom ogarniętym przez niszczycielski żywioł. Żar modlitwy i wiary ostudził ogień – mimo słonecznej pogody nad Lublinem zaczęły się gromadzić burzowe chmury, a po chwili spadł deszcz, który ugasił pożar. Czy to był zbieg okoliczności? A może interwencja boska w odpowiedzi na modlitwy dominikanów i mieszkańców miasta? W XVIII wieku nikt nie miał wątpliwości, że miasto ocalało tylko dlatego, że miłosierny Bóg zesłał deszcz.

Aby upamiętnić boską interwencję nieznany dziś malarz stworzył piękne i wielkie dzieło – „Pożar Lublina w 1719 r.” Obecnie ten obraz znajduje się w kościele dominikanów na Starym Mieście. Warto wspomnieć, że od kilku lat w Lubelskiej Trasie Podziemnej można podziwiać makietę Lublina w dniu pożaru. Ruchome figury pokazują przebieg tamtych wydarzeń. Całość przedstawienia jest bardzo atrakcyjna, dlatego polecam zwiedzić trasę podziemną oraz obejrzeć samą makietę.

Poniżej prezentuję obraz „Pożar Lublina 1719 r.” oraz nagranie inscenizacji procesji upamiętniającej zbawienną w skutkach procesję dominikanów.

W walce o wolność – Ryszard Kukliński

26 lat temu, czyli 23 maja 1986 roku, komunistyczny Sąd Wojskowy w Polsce Ludowej skazał na karę śmierci płk. Ryszarda Kuklińskiego, oficera Ludowego Wojska Polskiego oskarżonego o współpracę z CIA. Kuklińskiemu udowodniono szpiegostwo i przekazywanie tajnych informacji Amerykanom.

W rocznicę tego wydarzenia chciałbym przypomnieć o Kuklińskim, jednym z bohaterów walki z systemem komunistycznym w Polsce. Dlatego zachęcam do obejrzenia wykładu przygotowanego przez Józefa Szaniawskiego, politologa, historyka, sowietologa, dziennikarza i jednocześnie pełnomocnika Kuklińskiego w walce o odzyskanie dobrego imienia po upadku socjalizmu.

Znamy datę premiery gry „W Zakładzie. Lubelski Lipiec ’80”!

Miło mi poinformować, że premiera pierwszej gry planszowej nawiązującej do historii Lublina odbędzie się już 19 kwietnia br., czyli dokładnie za 2 tygodnie! Od kilku dni na stronie wydawnictwa jest dostępna instrukcja, dlatego zachęcam do zapoznania się zarówno ze spisem zasad, jak i materiałami promocyjnymi gry. Już wkrótce podam więcej informacji dotyczących samej premiery.

Konferencja: Prawda – Fikcja – Kłamstwo

Serdecznie zapraszam na referat pt. Prawda historyczna w grach planszowych, który wygłoszę na konferencji naukowej przygotowanej przez Koło Naukowe Medioznawców Instytutu Filologii Polskiej UMCS. Sympozjum Ponowoczesność w środkach audiowizualnych. Prawda – Fikcja – Kłamstwo odbędzie się w dniach 8-9 marca w Sali Obrad Wydziału na Wydziale Humanistycznym.

Referat wygłoszę w czwartek 8 marca o godz. 9:55.

Zapraszam także na pozostałe prelekcje w ramach tej konferencji, zapowiadają się bardzo ciekawe dyskusje o współczesnych mediach i wartościach, które stanowią oś wszystkich referatów. Program spotkania znajduje się tutaj.

Nie tylko Piłsudski

Wiele osób zapomina o roli i znaczeniu Romana Dmowskiego, kojarząc go jedynie z nacjonalizmem. Nie jest to konotacja jedyna i najsłuszniejsza, znacznie ważniejsze jest łączenie go z ogólnopolską polityką, pisarstwem politycznym, a także z odbudową Niepodległości. Dlatego zachęcam do obejrzenia filmu dokumentalnego o Dmowskim, aby poznać więcej informacji o jednym z najważniejszych polskich polityków XX wieku.

Film Roman Dmowski – Współtwórca Niepodległości to materiał przygotowany przez TVP Historię.

O wędrowcach ze Wschodu

Święto Objawienia Pańskiego, w Polsce potocznie nazywane – świętem Trzech Króli, to bardzo ciekawy przykład, jak wielki wpływ na wiarę katolicką ma tradycja, która chociażby w przypadku tej uroczystości, okazuje się być mocniejsza niż samo Pismo Święte.

Epifania jest bardzo ważnym świętem dla katolików. 2 tys. lat temu nowo narodzony Bóg objawił się poganom i niewierzącym, aby ci mogli oddać mu hołd i w konsekwencji dostąpić łaski bożej. Jest to symboliczne przejście z religii zamkniętej, tylko dla narodu żydowskiego, do religii powszechnej. Dzięki temu zbawienie mogą uzyskać wszyscy, a nie tylko naród wybrany.

W średniowieczu ukształtowało się przeświadczenie, że niewierzący i innowiercy byli reprezentowani przez Trzech Króli przybywających ze Wschodu. Monarchowie mają symbolizować wszystkich ludzi na Ziemi. Dlatego w sztuce inspirującej się chrześcijaństwem te postacie prezentowane są na różne sposoby – często jeden z nich jest młody, drugi stary, a trzeci na przykład ma inny kolor skóry. Czarnoskóry król ze Wschodu wszedł do kanonu postaci biblijnych w europejskiej sztuce sakralnej w XIV stuleciu. Poprzez takie przedstawienie Królów oddających cześć Jezusowi, chciano ukazać uniwersalność zbawienia, a także jego zwierzchnictwo nad wszystkimi narodami.

Tego dnia w Kościele zwyczajowo święci się kadzidło, mirrę i kredę. Zwyczaj ten funkcjonuje od ok. XV stulecia w przypadku kadzidła (wtedy święcono także złoto), a w przypadku kredy od XVIII wieku – wtedy też rozpowszechnił się zwyczaj pisania na drzwiach domu „K+M+B XXXX” – pod iksy należy podstawić aktualny rok. Powszechnie wiadomo, że ten skrót oznacza Trzech Króli przybyłych ze Wschodu – Kacpra, Melchiora i Baltazara. Jednak nie jest to prawda. Od zarania chrześcijaństwa inskrypcja CMB oznaczała: Christus Mansionem Benedicat, czyli Niech Chrystus błogosławi temu domowi lub Christus Multorum Benefactor, czyli Chrystus dobroczyńcą wielu – tłumaczenie skrótu wg św. Augustyna.

Potoczna nazwa święta nie jest adekwatna do przekazów biblijnych. W Piśmie nie ma informacji o Królach, ale o Mędrcach lub Magach. Ponadto żaden ewangelista nie podaje liczby Mędrców, jedynie Mateusz pisze o ilości złożonych przez nich darów – złocie, mirrze, kadzidle (2,1-12).

Królewskie imiona – Kacper, Melchior i Baltazar, pochodzą z późnych i niepewnych źródeł, nie są istotne z teologicznego punktu widzenia, ale za to są bardzo ważne w kulturze i tradycji chrześcijańskiej.