Otwarcie Portu Lotniczego Lublin

1 grudnia 2012 r. władze województwa lubelskiego oraz Portu Lotniczego Lublin zorganizowały dzień otwarty, w którym było można zwiedzić nowo wybudowany terminal oraz wszystkie (albo prawie wszystkie) budynki należące do tego kompleksu. Taka okazja, czyli otwarcie nowego lotniska, zdarza się nadzwyczaj rzadko, dlatego sądziłem, że będzie na co popatrzeć i co robić.

Wielkim problemem był dojazd – 15 kilometrową trasę pokonaliśmy w 2 godziny! Policja nie kierowała ruchem, a przez to niska przepustowość dróg dojazdowych (bo trasy szybkiego ruchu nie są ani przejezdne, ani tym bardziej skończone…) okazała się gigantycznym problemem! Całe szczęście jechaliśmy w komfortowych warunkach, bo w osobówce, ale gdyby przyszło mi jechać w podstawionych przez MPK autobusach i ścisku, to bym zwątpił bardzo szybko…

Na gości na miejscu czekał nowy, bardzo estetyczny terminal. Budynek ładny, ale za to strasznie mały. Wiem, że lubelskie lotnisko nie będzie zbyt oblegane, ale mimo wszystko zdziwiłem się jego (nie)wielkością. Wewnątrz terminalu organizowane były loterie i konkursy – sam nie brałem w nich udziału, ale sądząc po liczbie osób cieszyły się dużym zainteresowaniem.

Z terminalu wyszliśmy na płytę lotnika, na której rozstawione były różne ciężkie sprzęty (pługi, rozmrażarki, samochody do przewożenia bagażu) – było ich całkiem sporo. Zobaczenie z bliska tego typu maszyn to całkiem ciekawe doświadczenie, szczególnie, że to raczej nietypowe urządzenia.

Oprócz ciężkiego sprzętu na płycie lotniska były rozstawione jeszcze namioty i dwa punkty cateringowe. Niestety nie były zbyt dobrze wyposażone – o godz. 12:00 w jednym z nich skończył się chleb i sprzedawano kiełbaski z grilla, grochówkę i bigos bez żadnego pieczywa.

Organizatorzy dnia otwartego chyba nie spodziewali się tak wielkiego zainteresowania, bo przygotowali straszliwie mało atrakcji dla zwiedzających. Na lotnisko przyjechało kilkanaście tysięcy ludzi z całej Lubelszczyzny. Korzystając z takiej okazji można było zrobić wielki festyn, zapewnić lepszą obsługę cateringową, więcej atrakcji dla dzieci i dorosłych, zorganizować jakąś scenę, występy czy koncert. Można by na takiej imprezie wiele zarobić, a także pokazać, że w Lublinie zabawa trwa cały rok – nawet 1 grudnia.

Wg mnie okazja była świetna, jednak jej potencjał został całkowicie niewykorzystany. A szkoda, bo takie przedsięwzięcie już się nie powtórzy w najbliższym czasie.

Reklamy

Boska interwencja nad Lublinem!

2 czerwca 1719 r., czyli 293 lata temu, w Lublinie od uderzenia pioruna w słomiany dach wybuchł pożar – ogień szybko strawił nakrycie budynku, a następnie rozprzestrzenił się na całą dzielnicę żydowską, Stare Miasto i pozostałą część zabudowań miejskich. Lublin stanął w płomieniach i nie wierzono, że coś lub ktoś może uratować miasto. Jedynie dominikanie zachowali zimną krew i ufność Bogu.

Zakonnicy wynieśli z kościoła relikwie Drzewa Krzyża Świętego i wyruszyli z modlitwą na ustach w procesję ku miejscom ogarniętym przez niszczycielski żywioł. Żar modlitwy i wiary ostudził ogień – mimo słonecznej pogody nad Lublinem zaczęły się gromadzić burzowe chmury, a po chwili spadł deszcz, który ugasił pożar. Czy to był zbieg okoliczności? A może interwencja boska w odpowiedzi na modlitwy dominikanów i mieszkańców miasta? W XVIII wieku nikt nie miał wątpliwości, że miasto ocalało tylko dlatego, że miłosierny Bóg zesłał deszcz.

Aby upamiętnić boską interwencję nieznany dziś malarz stworzył piękne i wielkie dzieło – „Pożar Lublina w 1719 r.” Obecnie ten obraz znajduje się w kościele dominikanów na Starym Mieście. Warto wspomnieć, że od kilku lat w Lubelskiej Trasie Podziemnej można podziwiać makietę Lublina w dniu pożaru. Ruchome figury pokazują przebieg tamtych wydarzeń. Całość przedstawienia jest bardzo atrakcyjna, dlatego polecam zwiedzić trasę podziemną oraz obejrzeć samą makietę.

Poniżej prezentuję obraz „Pożar Lublina 1719 r.” oraz nagranie inscenizacji procesji upamiętniającej zbawienną w skutkach procesję dominikanów.

VI Lubelskie Dni Fotografii

W pierwszy weekend po świętach wielkanocnych w Akademickim Centrum Kultury „Chatka Żaka” UMCS odbędzie się VI edycja największej fotograficznej imprezy w Lublinie – Lubelskich Dni Fotografii. Jej organizatorami są Grupa Fotografów Lubelskich oraz Stowarzyszenie Rozwoju Kultury Akademickiej. W tym roku tematem przewodnim Lubelskich Dni Fotografii jest portret.

Program LDF-ów zapowiada się bardzo ciekawie – głównymi gośćmi imprezy będą Michał Korta oraz Michał Giedrojć. Obaj panowie przeprowadzą warsztaty – Korta z fotografii studyjnej, Giedrojć z fotomontażu, a także zaprezentują swoje zdjęcia na autorskich wystawach.

Więcej informacji na temat programu Dni Fotografii znajdziecie w tym miejscu. Na niektóre punkty programu jest ograniczona ilość miejsc, więc należy zgłosić się wcześniej. Aby wysłać zgłoszenie wystarczy wypełnić ten formularz.

VI Lubelskie Dni Fotografii – „Portret zwierciadłem duszy” odbędą się 13-16 kwietnia 2012. Więcej informacji o imprezie znajdziecie na oficjalnej stronie Grupy Fotografów Lubelskich oraz na Facebooku. Serdecznie zachęcam do uczestnictwa w tym wydarzeniu.

„Na dworze ostatnich Jagiellonów” – spektakl

Studenckie Koło Historyków Satyryków działające na Wydziale Humanistycznym UMCS-u przygotowało inscenizację historyczną pt. „Na dworze ostatnich Jagiellonów”. Satyryczny spektakl odbędzie się 21 marca 2012 r. o godz. 18:00 w Centrum Kongresowym Uniwersytetu Przyrodniczego przy ul. Akademickiej 15 w Lublinie. Przedstawienie zostało przygotowane z okazji pierwszego dnia wiosny.

W imieniu własnym i organizatorów przedsięwzięcia zapraszam do przyjścia na spektakl.