Żyć, nie umierać!

Dzisiejszy wpis zacznę od filozoficznego stwierdzenia: czas mija! Zazwyczaj szybciej niż nam się wydaje, bo dziś mamy już jest 1 dzień września, a jeszcze niedawno go nie było!

Sierpień minął szybko, ciekawie, trochę stresująco. Pod koniec tego letniego miesiąca rozpoczął się u mnie remont łazienki, a pogoda się popsuła. Zamiast końcówki lata nastała szara jesień. Początek września zapowiada się bardzo podobnie, choć może  jeszcze pogoda zmieni się na lepsze.

Jak sami na pewno zauważyliście przez miesiące wakacyjne więcej było różnych galerii niż tekstów, lecz już teraz to się zmieni. W chwili obecnej mam przygotowane dwa wpisy, nad kolejnymi już pracuję. Planuję także w tym miesiącu opublikować mój pierwszy podcast. Nagranie będzie poświęcone książce „Zimowy monarcha” Bernarda Cornwella.

Sierpień był luzacki, wrzesień niestety taki nie będzie. 6 dnia dziewiątego miesiąca zaczynam praktyki  studenckie i pracę w biurze podróży, a w między czasie muszę jeszcze uczyć się go egzaminu z Logiki i semiotyki, który sobie przełożyłem z czerwca, a także zaliczyć dwa przedmioty – translatorium z języka angielskiego i język rosyjski. Ciężki będzie to miesiąc, ale na pewno przyjemny. Lada moment skończy się remont łazienki, będę mógł w końcu normalnie funkcjonować. Dodatkowo w perspektywie mam rozpoczęcie regularnego grania w RPG (tym razem jako gracz).

W między czasie swoich obowiązków będę oddawał się namiętnie moim zainteresowaniom – czytaniu, graniu, blogowaniu. Co najmniej raz w miesiącu postaram się opublikować kilka nowych zdjęć, bo zabawa w fotografa co raz bardziej mi się podoba. Wolne chwilę muszę jeszcze zaplanować na jeden, bardzo przyjemny obowiązek – we wrześniu rozpocznę  pierwsze przygotowania do ślubu – muszę z Beatą poszukać sali, zamówić orkiestrę i fotografa. Trzymajcie za nas kciuki!

Podsumowując: żyć, nie umierać!

Lipiec 2010 i fotostory

Kolejny miesiąc za nami. W końcu zaczęły się wakacje, można trochę odpocząć, polenić się. Z jednej strony cieszę się z nich, bo w ciągu rok akademickiego nie mam wiele czasu dla siebie. Z drugiej strony nadmiar czasu jest dla mnie nietypowym stanem i nie wiem jak sobie z tym poradzę – pewnie będę się opalał!

Niestety mimo moich starań nie udało mi się zrealizować „twórczych” planów… Może w lipcu się uda! Jeden tekst już prawie skończyłem, drugi mam w połowie napisany. Postaram się dodać je lada dzień. Recenzja „Zimowego Monarchy” już jest cała w głowie, czeka tylko na moment, aż będę mógł spisać.

W prawdzie nie miałem czasu zająć się robieniem viedowpisów, ale za to zrobiłem kilka zdjęć. Z resztą nie tylko ja – niedawno zrobiliśmy sobie małą sesję zdjęciową. Zaprasza do obejrzenia naszej fotohistorii! Nasze zdjęcia można obejrzeć w Galerii Wakacje 2010.

Nie ma co gadać po próżnicy, dlatego zabieram się do pisania!